[{"fileName":"car-white.png","zIndex":"auto"},{"fileName":"car_body_blue.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t1_body_1.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t1_other_2.png","zIndex":"6"},{"fileName":"t1_body_4.png","zIndex":"3"},{"fileName":"car_mask_grey.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t1_other_3.png","zIndex":"7"},{"fileName":"t1_other_5.png","zIndex":"5"}]

Jacek

1.SYSTEM MONITOROWANIA CIŚNIENIA (nie tylko w oponach ;) ) Doceni to każdy mąż i żona! Szczególnie gdy druga połówka podczas jazdy bawi się w "Hiacyntę Bukietową"... Tak, pouczanie kierowcy działa nadzwyczaj wybuchowo! 2.UKŁAD WCZESNEGO REAGOWANIA W RAZIE RYZYKA ZDERZENIA! I z innym samochodem, i z żony tokiem myślenia! 3. UKŁAD OSTRZEGANIA O NIEZAMIERZONEJ ZMIANIE PASA RUCHU, bo ten manewr zwykle katastrofą się kończy! Szkoda tylko że działa tylko w samochodzie, a na polu minowym stworzonym przez małżonkę już się nie włączy! Nie obraziłbym się gdyby moja Toyota Aygo miała również funkcję masażu i samoczyszczenia, bo wtedy ja (zupełnie legalnie) mógłbym włączyć funkcję zrelaksowanego lenia! ;)