[{"fileName":"car-white.png","zIndex":"auto"},{"fileName":"car_body_orange.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t2_mask_3.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t2_other_9.png","zIndex":"5"},{"fileName":"t2_other_2.png","zIndex":"6"}]

Aleksandra

Obiecuję powiedzieć Wam całą prawdę o sobie. O tych przestrzeniach w moim życiu, przed którymi powinny stać znaki ostrzegawcze. Będę z Wami szczera jak pustka w moim zagraconym garażu. 1.Inteligentny system nagłośnieniowy. Prowadzę konwersacje jak samochód - fatalnie. Uważam, że small talki o niczym powinny być zakazane niczym blokowanie lewego pasa na autostradzie. Akceptuję tłok, ale tylko ten w silniku. Mimo że trzymam fason mocno jak kierownicę, przydałby mi się inteligentny system podgłaśniający muzykę, gdy zapada krępująca cisza. Klakson nie pomaga w ocieplaniu wizerunku. Próbowałam. 2. Podgrzewanie jedzenia. Gdy jestem głodna, przypominam migającą kontrolkę rezerwy. Ten kto mnie zobaczy, ma po prostu pecha. Żeby uniknąć tragedii, mój samochód powinien być wyposażony w funkcję podgrzewania jedzenia. Może to mały krok dla ludzkości, ale dla moich znajomych, to jak wyjazd z terenu zabudowanego. 3. Bezpieczne przyspieszenie. Biegi zmieniam jak torebki - z nadzwyczajną łatwością. Na wyprzedażach dostaję dodatkowego napędu, z ekspedientkami znam się już jak łyse konie mechaniczne. Nawet w polowaniu na buty z przyzwyczajenia potrafię ustąpić pierwszeństwa uczestniczkom z prawej. W samochodzie chciałabym mieć funkcję bezpiecznego przyspieszenia z automatycznym omijaniem przeszkód, aby szybko i bezpiecznie dojechać do celu (na przykład czysto teoretycznie na wyprzedaże). 4. Płyn do spryskiwania sucharów. Widzicie jakie mam poczucie humoru. Moje żarty są jak niekontrolowane poślizgi: ABS nie działa, a ja nie potrafię zahamować. Czasami ląduję bezpiecznie, innym razem jest już za późno o te kilka słów. Chciałabym mieć w samochodzie płyn do spryskiwania sucharów i automatyczny detektor, który uruchamiałby się podczas postojów na pustyni i rozluźniał atmosferę.