[{"fileName":"car-white2.png","zIndex":"auto"},{"fileName":"t4_body_1.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t4_body_6.png","zIndex":"3"},{"fileName":"t4_body_5.png","zIndex":"4"},{"fileName":"car_body_silver.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t4_mask_2.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t4_mask_6.png","zIndex":"4"},{"fileName":"t4_other_2.png","zIndex":"10"},{"fileName":"t4_other_9.png","zIndex":"5"}]

Tomasz

Gdyby moja Aygo miała latać w kosmosie, przemierzać inne planety, wchodzić na orbity, pędzić za kometami, robić slalom pomiędzy gwiazdami, wtedy musiałaby mieć zestaw kosmiczny. Silniki z napędem WARP, żeby podróż się nie dłużyła. Mocne szyby i karoserię, żeby przypadkowa kraksa z meteorytem kabiny nie rozszczelniła. Mocne pasy, żebym się fotela trzymał. Do tego mocne światła, żebym się w ciemności kosmosu nie zgubił. Podobno już znany miliarder w kosmos swoje auto wysłał... I dobrze, niech tam zostanie. Na pewno nic złego mu się tam nie stanie. Ja wolę Toyotą twardo stąpać, a raczej jeździć po ziemi. A nie bujać w kosmicznej przestrzeni! Do szczęścia by mi kamera cofania wystarczyła, dobrze jakby duży kąt ogarniała i niezawodnością się wykazywała. DO tego światła LED, żeby prądu dużo nie zużywały, drogę dokładnie oświetlały i ładnie wyglądały. Szyberdachem też nie pogardzę. Przydaje się do dokładnego w upale przewietrzenia, ale głównie do nieba oglądania, no i prestiżu dodawania. Na koniec silnik muszę mieć niezawodny, mocny i bezkompromisowy. Na każde dodanie gazu musi być gotowy. Czy rowerzystę wyprzedzam, czy na wycieczce widokami się delektuję, czy autostradę eksploatuję, silnika niezawodnego oczekuję!