[{"fileName":"car-white.png","zIndex":"auto"},{"fileName":"car_body_flag2.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t6_body_3.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t6_mask_2.png","zIndex":"2"},{"fileName":"t6_other_2.png","zIndex":"4"},{"fileName":"t6_other_3.png","zIndex":"10"},{"fileName":"t6_other_6.png","zIndex":"9"},{"fileName":"t6_other_7.png","zIndex":"6"},{"fileName":"t6_other_4.png","zIndex":"7"},{"fileName":"t6_other_1.png","zIndex":"8"},{"fileName":"car_mask_black.png","zIndex":"1"},{"fileName":"t6_mask_4.png","zIndex":"3"}]

Robert

Mogę się kłócić, mogę protestować, ale przed najczystszą prawdą nie potrafię się schować. A jest ona taka, że choć mam swą wybrankę, traktuję samochód trochę jak… kochankę. Kocham i pieszczę, wiecznie chcę jeszcze, a gdy jej nie ma, czegoś mi brakuje – pustkę i żałość w swoim sercu czuję. Tą prawdą w konkursie będę tym podążać, mówiąc wam, jaka jest ta wymarzona ona. Po pierwsze – gotowa do jazdy zawsze być musi (wybaczcie damy, niech żadna mnie nie dusi!). Nie, że nie, bo przeszkadza opona, nie, że nie, bo tyle kilometrów i ona jest zmęczona. Wymarzone autko mruczy, gdy tylko potrzebuję – jest na każde me skinienie, zawsze chętnie współpracuje. Po drugie – dość często bywam spragniony, więc wypełniona lodówka w aucie to gadżet upragniony. Wszystko zimne, lodowate, choć przezawsze „grzeczne” – z tą kochanką pić szampana to niestety niebezpieczne. A żeby moja bryka była zaiste doskonała, najlepiej by mi napój na uchwycie podawała. Wyciszenie dla kierowcy – to nasz numer trzeci, przydatny zwłaszcza, gdy w aucie jadą dzieci. Samochód marzeń wie, jak ważne jest skupienie, a funkcja: „odizoluj dźwięki” to prawdziwe wybawienie. Nie słuchałbym pisków, kłótni, na jazdę narzekania – jeden klik i znika ochota zawracania. Tu me auto, ma kochanka, nieco żonę przypomina – jedno jej spojrzenie i z hałasem żadne dziecko nie przegina. W końcu funkcja czwarta, czyli super samonaprawianie, rzecz, która zapewni moje wieczne uwielbianie. Nie ma, że nie jadę, że foch, że coś mi jest, ale nie powiem – mam święty spokój i cudem to się zowie!